Odzyskiwanie kobiecej energii – jak wrócić do siebie, swoich potrzeb i własnej siły?
Czujesz, że gdzieś po drodze zgubiłaś siebie? O tym, czym może być kobieca energia, dlaczego sama wiedza nie wystarcza i jak odzyskać kontakt ze sobą podczas pracy z NeuroGrafiką.

Spis treści+
- Dlaczego możemy mieć poczucie, że zgubiłyśmy siebie?
- Co właściwie oznacza utrata kontaktu ze sobą?
- Gdzie najczęściej zostawiamy swoją energię?
- „Bądź grzeczna” może zostać z nami na bardzo długo
- Granice są jednym z miejsc, w których najbardziej widać utratę siebie
- Kiedy ciało zaczyna mówić „dość”
- Odzyskiwanie kobiecej energii nie oznacza powrotu do dawnej siebie
- Czy można naprawdę zmienić to, czego nauczyłyśmy się przez lata?
- Dlaczego w tej pracy wykorzystuję NeuroGrafikę?
- Co może się zmienić?
- Kobieca energia, czyli co właściwie mam na myśli?
- Odzyskiwanie siebie to nie jeden wielki przełom
- Dlaczego stworzyłam warsztat „Odzyskiwanie kobiecej energii”?
Czy pamiętasz jeszcze, czego naprawdę chcesz? Nie tego, czego potrzebują dzieci. Nie tego, czego oczekuje partner. Nie tego, co wypada. Nie tego, co trzeba zrobić przed końcem dnia.
Ciebie. Tego, na co masz ochotę. Tego, czego potrzebuje Twoje ciało. Tego, za czym tęsknisz. Tego, co kiedyś sprawiało Ci radość, a dziś nawet nie pamiętasz, kiedy ostatni raz to robiłaś.
Wiele kobiet przychodzi do mnie właśnie z takim poczuciem: „Gdzieś po drodze zgubiłam siebie”. I bardzo często nie chodzi wcale o to, że ich życie jest złe. Przeciwnie. Mają rodzinę, pracę, obowiązki, potrafią świetnie organizować życie całej swojej rodziny. Tylko gdzieś pomiędzy tym wszystkim zabrakło miejsca dla nich.
Dlaczego możemy mieć poczucie, że zgubiłyśmy siebie?
Czasami zaczyna się niewinnie. Najpierw uczymy się, że trzeba być grzeczną. Potem, że trzeba być pomocną. Że trzeba pomyśleć o innych. Że nie wypada robić problemu. Że można być zmęczoną, ale przecież „wszyscy są zmęczeni”.
I tak krok po kroku przyzwyczajamy się do tego, że potrzeby innych są ważne, a nasze mogą poczekać. Tylko że nasze potrzeby nie znikają. One zostają.
Czasami wracają jako złość, czasami jako frustracja, ogromne zmęczenie, poczucie pustki albo myśl: „Ja już nawet nie wiem, czego chcę”.
I właśnie wtedy warto się zatrzymać. Nie po to, żeby znaleźć kolejne zadanie do wykonania, ale po to, żeby wreszcie siebie usłyszeć.
Co właściwie oznacza utrata kontaktu ze sobą?
Nie sądzę, że możemy naprawdę „zgubić” siebie. Bardziej trafne wydaje mi się powiedzenie, że możemy przestać siebie słyszeć.
Przez lata możemy tak bardzo nauczyć się reagować na potrzeby innych, że automatycznie sprawdzamy najpierw, czego potrzebują oni. Dziecko płacze. Partner czegoś chce. Szef czegoś potrzebuje. Rodzice dzwonią. Ktoś prosi o pomoc. I zanim zdążysz pomyśleć, czego potrzebujesz Ty, już robisz coś dla kogoś.
Po jakimś czasie może się okazać, że świetnie wiesz, czego potrzebują wszyscy dookoła, ale odpowiedź na pytanie „czego ja chcę?” wcale nie przychodzi tak łatwo.
To nie oznacza, że coś jest z Tobą nie tak. Być może po prostu bardzo długo nie dawałaś sobie przestrzeni, żeby siebie słuchać.
Gdzie najczęściej zostawiamy swoją energię?
- W relacji, w której od lat dajesz więcej, niż dostajesz.
- W macierzyństwie, w którym całkowicie zanurzyłaś się w potrzebach dzieci.
- W pracy, w której przez lata przekraczałaś własne granice.
- W potrzebie ciągłego udowadniania swojej wartości.
- W próbie bycia „tą silną”, która ze wszystkim sobie poradzi.
- W sytuacji, w której wydarzyło się coś trudnego i jakaś część Ciebie nadal pozostaje przy tym wydarzeniu.
Nie zawsze potrafimy wskazać jeden konkretny moment. Czasami po prostu pewnego dnia orientujemy się, że jesteśmy bardzo daleko od siebie.
„Bądź grzeczna” może zostać z nami na bardzo długo
W dzieciństwie uczymy się, jak funkcjonować w świecie. Uczymy się, co jest akceptowane, a co nie. Co podoba się dorosłym. Za co dostajemy uwagę. Kiedy jesteśmy chwalone, a kiedy spotykamy się z krytyką.
„Nie przesadzaj”. „Nie rób problemu”. „Pomyśl o innych”. „Bądź grzeczna”. „Nie złość się”.
Te zdania mogą być zwykłymi komunikatami wychowawczymi. Ale czasami dziecko wyciąga z nich znacznie dalej idące wnioski: „Żeby mnie kochali, muszę być wygodna”, „Moje emocje są problemem”, „Nie mogę sprawiać kłopotu”, „Najpierw inni, potem ja”.
I potem dorastamy. Mamy trzydzieści, czterdzieści czy pięćdziesiąt lat, własną pracę, rodzinę, pieniądze, doświadczenie i ogromną wiedzę o życiu. A mimo to nadal możemy czuć napięcie przed powiedzeniem „nie”. To właśnie dlatego sama wiedza nie zawsze wystarcza.
Granice są jednym z miejsc, w których najbardziej widać utratę siebie
Wiesz, że możesz powiedzieć „nie”. Wiesz, że masz prawo odpocząć. Wiesz, że nie musisz zgadzać się na wszystko. A jednak znowu mówisz „tak”. I potem jesteś zła. Na siebie, na tę osobę, na sytuację.
To bardzo częsty temat, z którym kobiety przychodzą na moje warsztaty. Nie dlatego, że nie wiedzą, czym są granice. One bardzo często doskonale wiedzą. Problem jest gdzie indziej: w tym, co dzieje się w środku, kiedy próbują tę granicę postawić.
Pojawia się lęk. Poczucie winy. Napięcie. Obawa, że ktoś się obrazi, że przestanie nas lubić, że pomyśli, że jesteśmy egoistkami. I właśnie z takimi miejscami można pracować.
Kiedy ciało zaczyna mówić „dość”
Ciało bardzo często zauważa coś wcześniej niż nasza głowa. Możemy jeszcze mówić sobie: „Przecież daję radę”. A jednocześnie jesteśmy ciągle spięte, nie potrafimy odpocząć, jesteśmy rozdrażnione, nie mamy ochoty na rzeczy, które kiedyś sprawiały nam przyjemność.
Nie każda dolegliwość czy zmiana w samopoczuciu ma oczywiście podłoże emocjonalne i nie należy ignorować objawów wymagających konsultacji medycznej. Ale warto czasami zadać sobie pytanie: jak długo już tak funkcjonuję? I ile razy powiedziałam sobie „jeszcze tylko to zrobię”, zamiast zapytać, czego naprawdę potrzebuję?
Odzyskiwanie kobiecej energii nie oznacza powrotu do dawnej siebie
Nie chcę Ci mówić, że masz wrócić do kobiety, którą byłaś dziesięć czy dwadzieścia lat temu. Tamta kobieta już nie istnieje. Ty też się zmieniłaś. Masz inne doświadczenia, inne potrzeby, inne życie.
Dla mnie odzyskiwanie kobiecej energii oznacza coś innego. To odzyskiwanie dostępu do siebie: do swojej spontaniczności, do własnego zdania, do przyjemności, do odpoczynku, do złości, kiedy coś przekracza Twoją granicę, do odwagi, żeby powiedzieć „chcę” albo „nie chcę”, do umiejętności zadania sobie pytania: „A czego ja właściwie potrzebuję?”.
Nie chodzi o to, żeby stać się kimś innym. Chodzi o to, żeby znowu mieć siebie po swojej stronie.
Czy można naprawdę zmienić to, czego nauczyłyśmy się przez lata?
Tak. Nasz mózg jest neuroplastyczny. Oznacza to, że przez całe życie może uczyć się nowych sposobów reagowania i tworzyć nowe połączenia. Nie jesteśmy skazane na to, że skoro przez trzydzieści lat reagowałyśmy w określony sposób, to już zawsze będziemy reagować tak samo.
Możemy nauczyć się nowych zachowań. Możemy zacząć inaczej rozmawiać ze sobą. Możemy przestać automatycznie brać odpowiedzialność za emocje innych. Możemy zacząć stawiać granice i podejmować decyzje, których wcześniej się bałyśmy. I właśnie dlatego praca nad sobą ma sens.
Dlaczego w tej pracy wykorzystuję NeuroGrafikę?
Czasami doskonale wiemy, co powinnyśmy zrobić. „Powinnam postawić granicę”. „Powinnam bardziej o siebie dbać”. „Nie powinnam przejmować się tym, co inni o mnie myślą”. „Mam prawo powiedzieć nie”.
Tylko że samo „wiem” nie zawsze powoduje zmianę. Możemy wiedzieć jedno, a reagować zupełnie inaczej. I właśnie ta różnica między tym, co wiem, a tym, jak naprawdę reaguję, jest dla mnie jednym z najciekawszych miejsc do pracy.
NeuroGrafika pozwala pracować z konkretnym tematem poprzez bardzo określony proces rysunkowy. Nie chodzi o to, żeby stworzyć ładny obrazek.
Wybieramy temat. Zaczynamy go przenosić na kartkę. Pojawia się linia neurograficzna, która nie jest prowadzona zgodnie z pierwszym impulsem naszego umysłu. Potem pojawiają się zaokrąglenia, łączenie, praca z kolorem i kolejne etapy algorytmu. Każdy z tych elementów ma swoje znaczenie.
I właśnie dlatego NeuroGrafika nie jest dla mnie zwykłym rysowaniem ani kolorowaniem. Podczas procesu bardzo często pojawiają się emocje, myśli, skojarzenia, czasami zaskakujące odkrycia.
Nie musimy wszystkiego od razu rozumieć. Nie zawsze wiemy, dlaczego ręka zatrzymała się akurat w tym miejscu albo dlaczego jeden fragment rysunku nagle stał się dla nas ważny. I to jest w tym procesie bardzo ciekawe. Nie pracujemy wyłącznie głową.
Co może się zmienić?
To zależy od tego, z czym przychodzisz. Jeżeli pracujesz z poczuciem, że ciągle dajesz więcej, niż dostajesz, zmiana może dotyczyć Twojej relacji z innymi. Jeżeli boisz się oceny, możesz zacząć robić rzeczy, których wcześniej nie robiłaś. Jeżeli masz trudność z granicami, możesz poczuć większą gotowość, żeby powiedzieć „nie”. Jeżeli jesteś bardzo zmęczona ciągłym dbaniem o innych, możesz zacząć zauważać własne potrzeby.
Czasami zmiana jest bardzo subtelna. Nagle jakaś sytuacja nie wywołuje już takiego napięcia. Czasami jest bardzo konkretna: podejmujesz decyzję odkładaną od miesięcy, idziesz na rozmowę, której wcześniej się bałaś, zakładasz firmę, kończysz relację, która Ci nie służy, zaczynasz odpoczywać bez poczucia winy, stawiasz granicę, robisz coś tylko dlatego, że naprawdę tego chcesz.
I właśnie dlatego nie da się powiedzieć, że odzyskiwanie kobiecej energii wygląda tak samo u każdej kobiety. Każda przychodzi z innym życiem.
Kobieca energia, czyli co właściwie mam na myśli?
Nie chodzi mi o to, że kobieta powinna być delikatna, spokojna, intuicyjna i zawsze „w swojej kobiecej energii”. Nie wierzę w taki obraz kobiecości.
Kobieta może być delikatna, ale może też być wściekła. Może być czuła i jednocześnie bardzo stanowcza. Może odpoczywać, ale może też działać. Może potrzebować bliskości, a jednocześnie potrzebować samotności.
Dla mnie kobieca energia jest bardziej o kontakcie ze sobą niż o spełnianiu jakiegoś zestawu cech. O tym, że wiem, czego potrzebuję. Że potrafię siebie usłyszeć. Że mam odwagę być sobą. Że nie muszę cały czas udowadniać swojej wartości. Że moje życie jest również moje.
Odzyskiwanie siebie to nie jeden wielki przełom
Czasami oczekujemy, że po jednej pracy wszystko nagle się zmieni. Bywa, że rzeczywiście dzieje się coś bardzo mocnego. Ale częściej zmiana zaczyna się od małych rzeczy.
Od pierwszego „nie”. Od decyzji, żeby nie tłumaczyć się ze wszystkiego. Od odpoczynku bez wyrzutów sumienia. Od zauważenia, że znowu robisz coś tylko po to, żeby komuś dogodzić. Od pytania: „Czy ja naprawdę tego chcę?”. I od odpowiedzi, której tym razem nie zagłuszasz.
Dlaczego stworzyłam warsztat „Odzyskiwanie kobiecej energii”?
Stworzyłam ten warsztat, bo bardzo często widzę kobiety, które są niesamowicie silne. Ogarniają życie, pracują, wychowują dzieci, pomagają innym, rozwiązują problemy. Tylko kiedy pytam: „A Ty? Czego Ty potrzebujesz?”, nagle zapada cisza. I właśnie dla tej ciszy chciałam stworzyć przestrzeń, żeby dało się ją usłyszeć.
Podczas warsztatu nie uczymy się, jak być „bardziej kobiecą”. Nie dostajemy listy rzeczy, które powinnyśmy robić. Zatrzymujemy się i sprawdzamy, gdzie jesteśmy dzisiaj. Z czym przychodzimy. Co nas boli. Gdzie czujemy napięcie. Gdzie oddajemy siebie innym. A potem pracujemy z tym poprzez NeuroGrafikę.
Nie zmieniamy innych ludzi. Nie rysujemy po to, żeby partner zaczął się inaczej zachowywać albo żeby ktoś wreszcie nas docenił. Pracujemy ze sobą, bo to właśnie w sobie mamy największą możliwość zmiany. I czasami wystarczy naprawdę niewiele, żeby poczuć, że znowu jesteśmy po swojej stronie. Jeśli chcesz zobaczyć najbliższe terminy, sprawdź Warsztaty NeuroGrafiki.
„Odzyskanie siebie nie polega na tym, żeby stać się kimś nowym. Czasami chodzi tylko o to, żeby przestać siebie zostawiać."
FAQ
Najczęstsze pytania
Czy odzyskiwanie kobiecej energii oznacza, że muszę zmienić całe swoje życie?+
Nie. Czasami zmiana zaczyna się od jednej decyzji, jednej granicy albo zauważenia własnej potrzeby. Nie zawsze trzeba przewracać życie do góry nogami. Czasami trzeba po prostu przestać siebie pomijać.
Czy NeuroGrafika może pomóc mi odzyskać kontakt ze sobą?+
Tak. W NeuroGrafice pracujemy z konkretnym tematem, emocją, napięciem, przekonaniem lub sytuacją, która jest dla Ciebie ważna. Poprzez określony proces rysunkowy możesz zobaczyć swój temat z innej perspektywy i rozpocząć zmianę sposobu, w jaki go przeżywasz.
Czy muszę umieć rysować?+
Nie. To jedna z pierwszych rzeczy, które mówię osobom przychodzącym na moje warsztaty. Nie musisz mieć żadnego talentu plastycznego. Wystarczy, że potrafisz trzymać marker. Pokażę Ci krok po kroku, co robić.
Czy podczas warsztatu pracujemy z relacjami?+
Tak, ale zawsze pracujemy ze sobą, a nie nad zmianą drugiej osoby. Możemy pracować na przykład z tym, co dzieje się w Tobie w konkretnej relacji, z trudnością w stawianiu granic, lękiem, złością, poczuciem winy czy potrzebą akceptacji.
Czy warsztat zastępuje psychoterapię?+
NeuroGrafika jest metodą rozwojową i nie powinna być traktowana jako zamiennik psychoterapii w sytuacjach, w których potrzebna jest specjalistyczna pomoc. Może natomiast być wartościowym uzupełnieniem pracy nad sobą i narzędziem wspierającym zmianę.
Ćwiczenie na dziś
Wypróbuj to teraz
Zatrzymaj się na kilka minut. Nie pytaj siebie, co powinnaś zrobić. Zapytaj: czego ja naprawdę teraz potrzebuję? A potem sprawdź, co pojawia się jako pierwsze. Odpocząć? Powiedzieć „nie”? Zadzwonić do kogoś? Wyjść z domu? Nic nie robić? Zrobić coś, na co od dawna masz ochotę? Nie musisz od razu tego realizować. Najpierw wystarczy usłyszeć odpowiedź. Bo powrót do siebie bardzo często zaczyna się właśnie tutaj: w momencie, w którym po raz pierwszy od dawna pytasz nie „czego potrzebują ode mnie inni?”, tylko „czego potrzebuję ja?”.
Przeczytaj również
Powiązane artykuły

Chcę lepiej zrozumieć siebie
Wewnętrzne dziecko – czym jest, jak wpływa na nasze dorosłe życie i jak odzyskać kontakt ze sobą?
12 min

Chcę budować lepsze relacje
Sztuka wyznaczania granic. Dlaczego tak trudno powiedzieć „nie”?
13 min

Chcę odzyskać spokój i równowagę
Gniew nie jest Twoim wrogiem. Co naprawdę próbuje Ci powiedzieć złość?
13 min

NeuroProces dla konkretnych wyzwań
Lęk w chorobie onkologicznej – dlaczego pojawia się po diagnozie, podczas leczenia i po zakończeniu terapii?
14 min
Newsletter
Zostań w kontakcie
Raz w miesiącu wysyłam krótki list: inspiracje, nowe artykuły i informacje o warsztatach.
Sprawdź najbliższe warsztaty
Praca na żywo z NeuroGrafiką
Warsztaty to najgłębsza forma pracy z metodą – w bezpiecznej grupie, z pełnym prowadzeniem.
Zobacz terminy warsztatów